JEEEEJ, jak ja bym już chciała ten upragniony czas po testach. Chociaż w zasadzie nie mam pojęcia dlaczego... Przecież i tak nic, kompletnie nic się nie zmieni. Dalej będę smutnym metothersem (tak, celowo z małej litery) bez przyjaciół, zainteresowań, umiejętności.
Tak bardzo chciałabym być interesująca. Chciałabym się dobrze uczyć, chciałabym umieć grać na gitarze (zarówno na klasycznej, jak i tej elektrycznej), chciałabym potrafić grać w tenisa, jeździć konno, grać na perkusji, umieć tańczyć (balet, taniec towarzyski, nowoczesny..) Chciałabym dobrze wyglądać - lśniące i długie włosy, równe biały uśmiech, szczupła sylwetka, zgrabne nogi, zadbane paznokcie, zdrowa cera, zabójcze ciuchy, drogie perfumy... Która z nas o tym nie marzy?
Grono przyjaciół, wielbicieli, kochająca rodzina? Ludzie uśmiechnięci, wypoczęci zdecydowanie skuteczniej przyciągają do siebie ciekawych ludzi. Gdy jesteś przemęczona, niewyspana, znudzona, wyprowadzona z równowagi - twoje szanse maleją ;> Pewnie dlatego nie mam przyjaciół - wszystkich odpycham swoim zachowaniem.
JA PIERDOLE ;<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz